anna@prezentello.pl

Prezenty ekstremalne

Na większe okazje polecam zrzucić się dla solenizanta w kilka osób na ekstremalne doznania sportowe. Bardziej zadowoleni będą z tego panowie, ale i panie ostatnimi czasy próbują smakować życia doprawionego odrobiną adrenaliny.

Dla zmotoryzowanych: gokarty, przejażdżka quadami czy też wycieczka poduszkowcem (maszyną poruszają się zarówno na lądzie jak i wodzie). Możecie też zrzucić się dla jubilata na jedno lub kilkudniową przejażdżkę off- road. Przeprawianie się przez góry, lasy i rzeki samochodami terenowymi z napędem 4×4 to świetna zabawa dla większej ekipy znajomych. Ciekawa jest też oferta przejażdżki samochodem gigantem, a dla odważnych i zaprawionych mountainboarding w Bielsko- Białej i w Katowicach.

Dla walecznych: paintball, wojna laserowa, ASG (Air Soft Gun, czyli strzelanie plastikowymi kulkami z replik broni palnej).

Dla lubiących latać: skok na bungee, na poduszkę powietrzną lub na spadochronie albo lot na paralotni czy motolotni. Z tych widokowych polecam lot nad Tatrami, przelot szybowcem nad zamkiem Książ, albo lot Cesną (w Warszawie, Bydgoszczy, Trójmieście), symulatorem lotniczym (w Warszawie) czy też balonem. Ewentualnie pakiet ekstremalnych skoków kaskaderskich. Ostatnio powstaje też coraz więcej tuneli aerodynamicznych, w których uczucie latania odpowiada skokom z wysokości czterech kilometrów.

Dla lubiących latać i pływać: kitesurfing, czyli połączenie deski na wodzie ze specjalną odmianą latawca. Flyboard wykorzystujący wodę pod ciśnieniem by unieść człowieka do góry, na wysokość nawet dwunastu metrów. Przez chwilę jubilat może poczuć się jak Iron Man.  Parasailig, czyli wiatrowy spadochron holowany. Idealny do widokowych lotów nad wodą. Czasem organizowane są też loty nad ziemią za samochodem terenowym, quadem lub zimą za skuterem śnieżnym. Wysokość takiego lotu to około 40m -100m nad ziemią. Potrzebna jest tylko otwarta przestrzeń.

Dla lubiących pływać: skuter wodny, nurkowanie, windsurfing. Ale też rafting, czyli spływ pontonami lub kajakami w dół rwącej, górskiej rzeki, oczywiście pod okiem doświadczonego skipera. Wakeboarding, czyli narty wodne za motorówką. Canyoning, czyli skakanie z wysokości, pływanie i zjeżdżanie na linie w dzikich, górskich potokach, wodospadach, rynnach skalnych i jaskiniach. Hydrospeed, czyli spływ górską rzeką z piankową deską i płetwami. Nurkowanie ze skuterem podwodnym z prędkością do 6 km/h, na głębokości do trzydziestu metrów. Rejsy na luksusowych jachtach, łodziach motorowych, ribach i katamaranach.

Dla lubiących wspinanie się: kurs wspinaczkowy, park linowy albo alpinizm podziemny, czyli eksplorowanie jaskiń.

Dla lubiących zimowe krajobrazy spokojny kulig, przejażdżka psim zaprzęgiem lub skuterem śnieżnym.

Zaś dla miłośników kręcenia się wesołe miasteczko, ale w wydaniu ekstremalnym. Ponad to zorbing, czyli toczenie nadmuchanej kuli, wewnątrz, której jest jedna lub dwie osoby przypięte pasami. A także wersja wodna, czyli waterball.

Ostatnimi czasy, po boomie na maratony, zaczęto organizować Runmagedon – biegi przez trasy, które zawierają bardzo dużą ilość ekstremalnych przeszkód. Z czego według mojego męża, jedną z mniej przyjemnych jest „Lodowa”. Jest to najczęściej kontener z lodowatą wodą, przez którą trzeba przebrnąć. I tak jak na maratonach: na początku człowiek sobie myśli: po co mi to?! A po ukończeniu trasy radość przewyższa wszystkie bolączki nabyte w trakcie 😉

Jak to wygląda finansowo? Za około 50 zł z aktywnych prezentów możesz kupić przejazd gokartem, lekcje jazdy konnej, rejs na oponie, relaks w grocie solnej z godzinką na basenie i w jaccuzi czy indyjski masaż głowy. Za 200 lub 300 zł sprezentujesz komuś rejs motorówką, jazdę motocyklem Harley’em – Davidson’em, skok na bungee lub jazdę quadem. Jeśli chcesz przeznaczyć kwotę między 1-3 tysięcy złotych uda ci się zafundować lot balonem, przejażdżkę Ferrari, a nawet lot śmigłowcem.

Jak widać sportów ekstremalnych dostępnych dla wszystkich jest coraz więcej. Pamiętaj aby dla zachowania bezpieczeństwa, upewnić się, że są one prowadzone przez profesjonalistę, z pełnymi kwalifikacjami. Jeśli twój jubilat uprawia już któryś z tych sportów możesz kupić mu coś ze sprzętu lub kolejną wyprawę tematyczną ewentualnie kamerkę GoPro do rejestrowania jego najlepszych wyczynów. Jeśli taką ma może nie posiada jeszcze wodoodpornej obudowy lub bojki do niej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *